Ostatni normalny dzień ...
-Już wstaję , już tylko proszę finn zejdź ze mnie !!-Śmiałam się z mojego małego szczeniaka ,
którego dostałam na moje 18-ste urodziny ,które skończyłam wczoraj z butelką wina ,lodami i "szkołą uczuć",ale nieważne.
Wstałam ociężale z mojego łóżka i powlokłam się pod prysznic ,wcześniej wyciągając bieliznę,parę jasnych spodni dresowych i długiej fioletowej bluzie .Gdy tylko gorąca woda oblała moje ciało o tak wczesnej porze ,aż zadrżałam na myśl o sprawdzianie z matmy i kartkówce z historii , którą przygotowała nam pani Kutcher.
Niewiele myśląc już o tym ubrałam się i zeszłam na dół do kuchni ,chwytając w rękę duże soczyste jabłko jednocześnie zapinając smycz finn'owi i udając się z nim na szybki spacer.Szłam rozglądając się dookoła uważnie lustrując ludzi jedni napakowani ćwiczyli inni biegali a jeszcze inni spacerowali ciesząc się jeszcze trochę czystym powietrzem tutaj w Bradford ,po pół godzinnym spacerze wróciłam do domu
Poszłam się spakować i gdy spojrzałam na zegarek na którym widniała 7:30 .Postanowiłam się przebrać w parę jasnych rurek i kremowy sweterek a na nogi zakładając brązowe lity , chwyciłam w rękę torbę pasującą do butów w raz z książkami i udałam się do garażu po samochód .Zaparkowałam przed szkołą o 7:55.Spóźnię się , na pewno się spóźnię powtarzałam w myślach i niestety zdążyłam podejść do drzwi szkoły gdy usłyszałam dzwonek .Pognałam pędem do szafki ,ale na moje nieszczęście zacięła się ,dopiero gdy z nią powalczyłam ustąpiła .Nagle nie wiadomo skąd znalazł się za mną ten głupi staruch
-Dzień dobry panie dyrektorze .-Uśmiechnęłam się sztucznie mając nadzieje że odpuści mi jakąś karę
-Katy, znowu spóźniona !! Powiedz co mam zrobić żebyś w końcu przestała to robić ?- Odparł
-Yyy pozwolić mi iść na lekcję ?
-Nie moja droga jutro przyjeżdża tu nowy uczeń Zayn Malik.
Proszę Cię o to abyś mu wszystko pokazała ,pomagała i była sympatyczna .No i za karę masz byś w szkole o 7:30.Uśmiechnął się w moją stronę głupkowato i odszedł mówiąc abym wracała na lekcję .
Dzień w szkole dobiegł końca sprawdzian i kartkówka poszły mi tak sobie mam nadzieje że na 3+ będzie .Niewiele myśląc poszłam na parking szkolny .Wsiadłam do samochodu i odjechałam do mojego miejsca pracy a mianowicie w pub'ie w którym dorabiam, bo wiecie gdy rodzice płacą tylko za mieszkanie ja muszę sobie radzić jakoś gdy mam zachciankę jakąś .Cóż mogłabym się przenieść znów do rodziców ale z moją nadopiekuńczą matką i drażliwym ojcem ,życie nie byłoby łatwe .Dojechałam do pub'u gdzie pracowałam jako barmanka od jakiegoś miesiąca .Weszłam do lokalu zauważając że ruch był niewielki jeden stolik zajmowała para w kącie migdaląca się .Na stołku przy barze zauważyłam wchodząc do szatni bruneta trochę ciemnej karnacji i czekoladowych oczach.Wiem że był ubrany w skórzaną kurtkę i chyba ciemne dżinsy .Gdy się przebrałam w pub'ie nie było już ani pary ani bruneta .Zostałam ja z dwoma kelnerkami.aż do godz 21:30..Gdy Mike przyszedł mnie zmienić .Padałam z nóg ale ten brunet był taki przystojny .Boże idę spać .Myślałam tylko o tym żeby dojechać wziąć prysznic zjeść coś i iść spać .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz