niedziela, 18 sierpnia 2013

Dom

Podjechałam pod dom i od razu weszłam do domu .Finn od razu zaatakowała moje nogi ,mało
nie przewracając mnie przy tym.Stwierdziłam że zanosi się na burzę ,której szczerze nie lubię 
bo poprostu się jej boję.Tak wiem to trochę głupie ,ale no cóż każdy ma jakieś wady ,zalety.Nie mogłam rozpracować tylko tego Zayn'a ,czego on wgl ode mnie oczekuje,że będę się ślinjiła na jego widok jak każda laska z naszej szkoły, może i był przystojny ale to tylko wygląd ,no dobra może aż .
      Z rozmyślań wyrwało mnie błyśnięcie błyskawicy w oknie ,żeby się zająć czymś innym poszłam do kuchni robiąc popcorn, po chwili przeszłam z miską do salonu włączając DVD i włączając film "szybcy i wściekli 6" najnowsze wydanie. Tak się wczułam w film że nie zorientowałam się że za mną ktoś stoi ,dopiero po chwili gdy zobaczyłam napisy końcowe ,poczułam oddech na karku .Postanowiłam nie dać po sobie poznać że coś poczułam a w rękę chwyciłam pilota i chciałam nim uderzyć napastnika stojącego za mną .Jednak on był szybszy .wyrwał mi pilota a ja dopiero po chwili uświadomiłam sobie że miałam przez ten cały czas zamknięte oczy , pomału otwierając je zobaczyłam te same czekoladowe oczy i te białe ,proste zęby ułożone w uśmiechu

-Boże to ty jak się tu dostałeś ??-Zapytałam
-Przez drzwi-odpowiedział tak jakby to było normalne
-Mogłeś zapukać ,a nie się skradać ,wystraszyłeś mnie !.
-Pukałem ale nikt nie otwierał ,a nie miałem zamiaru tak moknąć więc wszedłem-odpowiedział z ironią w głosie .
-Jesteś debilem, bo tylko taki idiota jak ty nie wie od czego jest dzwonek-zaszydziłam z niego ,ale to chyba było złym rozwiązaniem bo w mgnieniu oka leżałam na kanapie pod nim a on ściskał moją szyję tak mocno że myślałam że zaraz zemdleje, a potem umrę .
-Przeproś mnie.
-Wypchaj się .-zapamiętałam tylko tyle a potem była ciemność 

  Obudziłam się i zobaczyłam że jestem w swoim pokoju a ciało obok trzyma mnie mocno w talii ,spoglądajac na szafkę nocną zobaczyłam że jest 3:48 ,później postanowiłam zobaczyć jaki osobnik trzyma mnie w żelaznym uścisku i zobaczyłam Zayn'a który napewno spał bo pochrapywał cichutko ,a nagle wszystko powróciło ze zdwojoną siło a raczej to co stało się parę godzin temu , postanowiłam zajrzeć pod kołdrę i przestraszyłam się bo byłam w samej bieliźnie .Postanowiłam iść do przedpokoju gdzie zostawiłam torebkę a w niej gaz pieprzowy .gdy już udało mi się zrzucić jego rękę 

-Wróć do łóżka ,chyba że znowu mam Ci coś przetłumaczyć ręcznie .-odezwał się 

  Pomału i pocichu wyciągłam klucz od pokoju i szybko wybiegłam z niego zamykając go  Zayn'a w nim .Po chwili usłyszałam walenie w drzwi ,ale niewiele patrząc pobiegłam po torebkę i jak na złośc nie mogłam znaleść gazu .Usłyszałam że wywarzył drzwi ,a ja zaglądnełam do bocznej kieszonki i go chwyciłam .Pospiesznie schowałam się za filar i widziałam go przez księżyc który świecił na schody przez okno schodził pomału i uważnie.Moje serce myślałam że mi wyskoczy .Stał do mnie tyłem podeszłam po cichu a on odwrócił się do mnie z uśmiechem na twarzy a ja niewiele myśląc rozpyliłam mu gaz na oczy.



Moglibyście zacząć komentować ,nieobraziłabym się :D.. !

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Taki ładny a taki bipolarny 

     Mój budzik powoli doprowadzał mnie do szału , co nie zmienia faktu że musiałam wstać godzinę wcześniej , taaa jest 5:30 .Zabierając rzeczy odsłoniłam rolety po zobaczeniu pogody stwierdziłam że będzie cały dzień padać i lepiej ubrać się cieplej w tak więc poszłam po czarne dżinsy ,trampki i czarną pikowaną skórzaną skórę . schodząc na dół wzięłam psa na ręce i dałam mu jeść sama chwyciłam talerz do którego nasypałam płatków i zalałam zimnym mlekiem ,o kurde resztka mleka ,trzeba będzie jechać później do spożywczaka .wypuściłam finn'a do zagrody żeby sobie polatał a ja poszłam się spakować do szkoły .Schodząc na dół nasypałam jeść do miski psiakowi i zawołałam go do domu, wziełam parasol i poszłam do auta .Podjeżdżając pod szkołę zauważyłam czarnego
bentleya .Nie należał on do najtańszych ponieważ bardzo one mi się podobają .Wzrokiem szukałam właściciela ale go nie znalazłam , cały parking świecił pustkami w końcu tylko parę kujonów można spotkać o tej godzinie cóż jest 7:28 , a ja zmierzam do gabinetu dyrektora.Nagle zatrzymałam się słysząc osobę która strasznie krzyczała.



Perspektywa Zayn'a

Zjebana szkoła kurwa po co ja tam wogólę idę .Może wyrwę jakąś dupę i zabiorę ją na moją walkę i będziemy żyć długo i szczęśliwie .Boże jebie mnie całkowicie , no ale cóż udałem się wcześniej do szkoły po plan lekcji i okminić szkołę .
-Dobry ,jestem Zayn wpadłem po plan zajęć -Powiedziałem do jakiegoś starucha .
-Cześć Zayn siadaj proszę Katy zaraz powinna tu być.
-Jaka znów Katy po co mi ona sam sobie poradzę w tej beznadziejnej szkole , po co mi jakaś lalunia co będzie robić za przyzwoitkę  ?-Zdenerwowałem się bo nie po to wstawałem wcześnie żeby jakaś dziunia co będzie się ślinić na mój widok  oprowadzała mnie po tym burdelu .
-Spokojnie ,chłopcze wiesz że musisz się uczyć do 20 roku życia bo masz kuratora ? 




Perspektywa Katy 

Co za chuj,dupek,debil.Podeszłam do drzwi i z zamachem je otworzyłam mało nie wypadły z zawiasów.
-Kogo nazywasz dziunią i lalunią .IDIOTO-wrzasnęłam i zauważają jak on wraz z dyrektorem stają na baczność.
-Ciebie głupia kobieto!-odparł
-Ocho! Trafił swój na swojego-mruknął dyrektor.
Idźcie dzieci już,już machnął na nas ręką .Zauważyłam kątem oka jak Idiota bierze plan .
Ja miałam pierwszą matematykę i niestety stwierdziłam że On też .Cóż nic tu po mnie odwróciłam się na pięcie i poszłam do sali 206 ,kątem oka zauważyłam jak brunet uch ,to znaczy Zayn przygląda mi się z zaraz,zaraz z nie dowierzaniem hahaahhah dobrze mu tak niech nie myśli że może mieć mnie na zawołanie.Choć ta jego biała opinająca mięśnie brzucha i ramion koszulka wygląda całkiem nieźle , a te jego włosy idealnie postawione na żel MATKO czy ja o nim myślę .Źle ze mną całkowicie.Otwierając drzwi do klasy równo z dzwonkiem zajęłam miejsce pod oknem na samym końcu klasy z nadzieją że nikt nie usiądzie obok, cóż to było tylko marzenie po 5 minutach wleciał Malik do klasy przepraszając za spóźnienie i na nieszczęście było miejsce jedno obok mnie .Widziałam że inne ''plastiki'' z naszej klasy rozbierają go wzrokiem

-Stęskniłaś się mała?-zapytał odsuwając krzesło
-Taaa za twoim przerośniętym ego ,zobacz prawie się duszę .-Udałam że coś mnie dusi rękoma

Widziałam jak jego szczęka się napina a ręką sam ścisnął moją szyje i odparł

-Gdy się ciebię grzecznie pytam czekam na grzeczną odpowiedź , zrozumiałaś ?
-Niestety tak.-musiałam coś od powiedzieć bo brakowało mi już tlenu a szyja zaczęła mnie nie miłosiernie boleć . Skupiłam się na lekcji chodź z trudem bo bolało mnie tak jakby gardło a spojrzenie bruneta wcale nie ułatwiało sprawy.

Po paru następnych lekcjach zobaczyłam że rozpętała się burza .Wyszłam szybko z budynku z rozłożoną parasolką , gdy nagle wiatr wyrwał mi ją uderzając nią w Zayna.O kurczę gorzej nie mogło być ..., a jednak

-Co ty kurwa robisz , nie widzisz że pada , a ty uganiasz się za jakąś parasolką ?
-no i dobra chuj ci do tego wole za parasolką niż za tobą.
-mrauu zadziorna lubię takie.!
-Super ,paa ...

Wchodząc do samochodu odpaliłam szluga i uchyliłam okno .Zerknęłam na samochód Zayna i zobaczyłam że się do mnie uśmiecha .Szkoda bo taki ładny a taki bipolarny..Zaciągałam się fajką i rozmyślałam jadąc do domu co mam robić w nim .Chodź chyba najlepiej w taką pogodę to pójść do kina lub zaszyć się w domu.



czwartek, 8 sierpnia 2013

Ważne ,Uwaga !!

Hej mam nadzieje że ktoś te moje wypociny przeczyta proszę skomentujcie to jedno słowo ,jedna kropka lub uśmieszek ważne że ktoś czyta no bo co mi po wejściach skoro nie wiem czy ktoś coś przeczytał !! :*** PROSZĘ

Ostatni normalny dzień ... 

-Już wstaję , już tylko proszę finn zejdź ze mnie !!-Śmiałam się z mojego małego szczeniaka ,
którego dostałam na moje 18-ste urodziny ,które skończyłam wczoraj z butelką wina ,lodami i "szkołą uczuć",ale nieważne.
Wstałam ociężale z mojego łóżka i powlokłam się pod prysznic ,wcześniej wyciągając bieliznę,parę jasnych spodni dresowych i długiej fioletowej bluzie  .Gdy tylko gorąca woda oblała moje ciało o tak wczesnej porze ,aż zadrżałam  na myśl o sprawdzianie z matmy i kartkówce z historii , którą przygotowała nam pani Kutcher.
Niewiele myśląc już o tym ubrałam się i zeszłam na dół do kuchni ,chwytając w rękę duże soczyste jabłko jednocześnie zapinając smycz finn'owi i udając się z nim na szybki spacer.Szłam rozglądając się dookoła uważnie lustrując ludzi jedni napakowani ćwiczyli inni biegali a jeszcze inni spacerowali ciesząc się jeszcze trochę czystym powietrzem tutaj w Bradford ,po pół godzinnym spacerze wróciłam do domu 
Poszłam się spakować i gdy spojrzałam na zegarek na którym widniała 7:30 .Postanowiłam się przebrać w parę jasnych rurek i kremowy sweterek a na nogi zakładając brązowe lity , chwyciłam w rękę torbę pasującą do butów w raz z książkami i udałam się do garażu po samochód .Zaparkowałam przed szkołą o 7:55.Spóźnię się , na pewno się spóźnię powtarzałam w myślach i niestety zdążyłam podejść do drzwi szkoły gdy usłyszałam dzwonek .Pognałam pędem do szafki ,ale na moje nieszczęście zacięła się ,dopiero gdy z nią powalczyłam ustąpiła .Nagle nie wiadomo skąd znalazł się za mną ten głupi staruch

-Dzień dobry panie dyrektorze .-Uśmiechnęłam się sztucznie mając nadzieje że odpuści mi jakąś karę
-Katy, znowu spóźniona !! Powiedz co mam zrobić żebyś w końcu przestała to robić ?- Odparł 
-Yyy pozwolić mi iść na lekcję ?
-Nie moja droga jutro przyjeżdża tu nowy uczeń Zayn Malik.
Proszę Cię o to abyś mu wszystko pokazała ,pomagała i była sympatyczna .No i za karę masz byś w szkole o 7:30.Uśmiechnął się w moją stronę głupkowato i odszedł mówiąc abym wracała na lekcję .




Dzień w szkole dobiegł końca sprawdzian i kartkówka poszły mi tak sobie mam nadzieje że na 3+ będzie .Niewiele myśląc poszłam na parking szkolny .Wsiadłam do samochodu i odjechałam do mojego miejsca pracy a mianowicie w pub'ie  w którym dorabiam, bo wiecie gdy rodzice płacą tylko za mieszkanie ja muszę sobie radzić jakoś gdy mam zachciankę jakąś .Cóż mogłabym się przenieść znów do rodziców ale z moją nadopiekuńczą matką i drażliwym ojcem ,życie nie byłoby łatwe .Dojechałam do pub'u gdzie pracowałam jako barmanka od jakiegoś miesiąca .Weszłam do lokalu zauważając że ruch był niewielki jeden stolik zajmowała para w kącie migdaląca się .Na stołku przy barze zauważyłam wchodząc do szatni bruneta trochę ciemnej karnacji i czekoladowych oczach.Wiem że był ubrany w skórzaną kurtkę i chyba ciemne dżinsy .Gdy się przebrałam w pub'ie nie było już ani pary ani bruneta .Zostałam ja z dwoma kelnerkami.aż do godz 21:30..Gdy Mike przyszedł mnie zmienić .Padałam z nóg ale ten brunet był taki przystojny .Boże idę spać .Myślałam tylko o tym żeby dojechać wziąć prysznic zjeść coś i iść spać .